Kiedy Twoja mama Cię nie chciała…

Kiedy Twoja mama Cię nie chciała…

Pamiętam poruszającą sesję z moją studentką w Roku Przebudzenia. Pracowałyśmy nad jej relacją z rodzicami, kiedy płacząc wyznała, że zawsze czuła, że jej mama jej nie chciała. 

 
Czułam rozpacz dziecka w niej, kiedy opowiadała z bólem, że jej mama nie tylko nie chciała aby się narodziła, ale też nie chciała się nią opiekować, nie dawała jej uwagi i czasu. Że zawsze czuła się bezwartościowa, niechciana, nieważna. Tak bardzo nie zasługująca na to, żeby ją kochać, na to, żeby istnieć, brać dla siebie, żyć…
 
Trzydzieści kilka lat później to uczucie nadal w niej było, zamrożone w ciele.
 
Czy mogła je uwolnić?
 
To nie pierwszy raz, kiedy usłyszałam takie wyznanie i wiedziałam jak jej pomóc. Zanim jednak Ci o tym opowiem, przyjrzymy się głębiej jak wpływa na nas w dorosłym życiu trauma czucia się niechcianą. Jest ona powszechniejsza niż się wydaje i możemy się nauczyć rozpoznawać momenty, w których się w nas odzywa. 
 

Symptomy, że czujesz się niechciana

 
Kiedy chcesz umówić się z przyjaciółką, kiedy idziesz na rozmowę o pracę, kiedy masz do zaoferowania swoje usługi, kiedy chcesz kogoś o coś poprosić, kiedy pokazujesz światu swoje dzieło, nawet – kiedy piszesz post na Facebook – pojawia się niepewność i lęk. Obawa jak będziesz przyjęta, czy będziesz zaakceptowana, czy Twoje potrzeby zostaną uznane, zobaczone, uszanowane. Czy masz prawo dla siebie brać? Czy to co dajesz ma wartość? Czy on będzie z Tobą chciał?
 
Ten lęk w kobiecie, która czuje się niechciana, będzie sprawiał, że będzie się wycofywać i nie podejmować ryzyka wystawienia się na zranienie. Będzie opuszczać swoje potrzeby, nie pozwalać sobie na tworzenie tego, czego pragnie, rezygnować ze swoich marzeń. Niezależnie od sygnałów jak bardzo jest chciana, będzie się bała, że zostanie opuszczona. Będzie dawać z siebie za dużo, żeby tylko czuć się chcianą i potrzebną, odrzucając swoje uczucia i potrzeby. 
 
Taka kobieta głęboko wierzy, że jej się nie da kochać.
 
Gdyby dało się ją kochać, mama by ją kochała. Mama by jej dawała uwagę. Mama by ją chciała.
 
Tak myśli dziecięca, zraniona część w nas. 
 

Przebudzenie

 
Jako dorosłe kobiety potrzebujemy sobie uświadomić, że kobieta która nas urodziła jest takim samym człowiekiem jak my. Miała swoje emocje, pragnienia, marzenia i plany. Może ciąża przyszła dla niej w trudnym momencie, kiedy była młoda, niegotowa na dziecko, kiedy miała już inne dzieci i nie czuła przestrzeni na kolejne. To wszystko są ludzkie sprawy.
 
Może też sama była zagubionym dzieckiem, które nie potrafiło sobie poradzić z opieką nad drugą istotą. Może nie wiedziała jak regulować swój układ nerwowy i była w ciągłym stresie, nie mając w sobie pojemności i możliwości, aby przyjąć emocje i potrzeby swojego dziecka. Może miała swoje marzenia i wraz z ciążą musiała je na zawsze pogrzebać. 
 
To czy nas chciała czy nie, czy opiekowała się nami czule czy nie, niczego nie mówi o naszej wartości.
 
To w żaden sposób Ciebie nie określa. 
 
Bo to nie jest o Tobie i o tym jaka byłaś ani na co zasługiwałaś, ale o tym na ile Twoja mama była świadoma i potrafiła Ci dawać miłość. Ty nie miałaś na to najmniejszego wpływu. 
 
Niestety nasza maleńka podświadomość nie ma o tym zielonego pojęcia.
 
Dla dziecka to, że nie dostaje uwagi oznacza tylko jedno – coś musi być z nim nie tak.
Dla dziecka mama jest całym światem, jeśli ona nas nie chce, to znaczy, że świat nas nie chce.
Że nie ma dla nas miejsca.
Że nie mamy prawa tutaj być.
 
To dlatego tak wiele z nas, kobiet, które noszą w sobie tę ranę, nie pozwala sobie na dobre, szczęśliwe życie. Bo w głębi duszy wierzymy, że na nie nie zasługujemy.
 
Czy możemy dotrzeć do tej zamrożonej w czasie części nas i pokazać jej, że jest inaczej?
 
Potrzebujemy to zrobić, ponieważ dopóki nie skontaktujemy się z tą częścią siebie, która wierzy, że nas się nie da kochać, nie uda nam się jej uzdrowić. A jeśli nie uda nam się jej uzdrowić, to ta rana w podświadomy sposób będzie kierować naszym życiem. 
 
Uzdrowienie tej rany jest możliwe i widziałam to wiele razy. 
 
Również w tej sesji, o której pisałam Ci na początku. A było to tak. Kiedy z bólem wyznała, że czuła się niechciana, że mama nigdy nie zwracała na nią uwagi, zapytałam ją czy może sobie pozwolić, aby poczuć rozpacz tego dziecka w sobie. To jak bardzo wtedy cierpiało, to czego tak bardzo potrzebowało, a nie było mu to dane, to jak bardzo czuło się samotne.  
 
Zgodziła się. Ból przechodził falami przez jej ciało, jej ramiona wstrząsane płaczem, łzy płynące po policzkach. 
 
Siedziałam w milczeniu, czule jej towarzysząc, aby mogła skontaktować się z tą częścią siebie, która lata temu zamroziła w sobie to uczucie bycia niewartą miłości i aby mogła je przyjąć i uwolnić ból, który tak długo w sobie trzymała.
 
Trwało to kilka chwil. Kiedy zobaczyłam, że to uczucie przepłynęło i się wysyciło, powiedziałam:
 
Życie chciało, abyś tu była.
 
To dlatego przyszłaś na ten świat, narodziłaś się poprzez Twoją mamę. Bo Życie chciało, abyś tu była. Twoja mama była tylko człowiekiem. Tak samo niedoskonałym i tęskniącym za miłością i czuciem się bezpieczną jak każda z nas. Ale jest głębsza siła i to ona zdecydowała o tym, że masz się narodzić. Że masz prawo tu być. Że jest dla Ciebie miejsce.
 
Patrzyłam jak powoli te zdania docierają do niej, wnikają gdzieś głębiej.
Rozluźniła się. Jej oddech się pogłębił, tak jakby po raz pierwszy poczuła, że ma prawo tu być, że ma prawo brać oddech, zajmować sobą miejsce.
 

Uzdrawianie starych ran to proces, który wymaga czasu

 
I nie zrozum mnie źle. Nie mówię, że ta jedna sesja wszystko zmieniła i odtąd ta rana czucia się niechcianą nigdy już się w niej nie odezwie. 
 
U każdej osoby, która jest na tej ścieżce, ta rana będzie się odzywać jeszcze wiele razy. 
 
Ale jeśli za każdym razem obejmiesz ją świadomością i miłością, jeśli przyjmiesz rozpacz tego dziecka w sobie i pozwolisz uczuciom wybrzmieć w ciele, one będą coraz mniejsze. Aż w końcu ta nowa świadomość zagości się w Tobie na dobre i zaczniesz obserwować jak Twoje życie zaczyna odzwierciedlać Twoje nowe postrzeganie samej siebie. 
 
Zaczniesz widzieć sygnały z otoczenia, że jesteś chciana, wybierana, celebrowana – dla siebie samej, takiej jaką jesteś.
 
Moje studentki w Roku Przebudzenia uczę krok po kroku procesu, który pomaga zaopiekować się naszymi zranieniami i traumami z dzieciństwa. Pierwszym krokiem tego procesu jest niewypieranie uczuć, które nam się pojawiają, ale bycie z nimi, przyjmowanie ich i opiekowanie się nimi z czułością. Traktowanie ich jak ważnych przewodników, którzy pokazują nam, że coś starego, bolesnego, jest już gotowe, aby wyjść na światło, uzdrowić się i przemienić. 
 
Potrzebujemy delikatności i czułego towarzyszenia sobie w momentach, kiedy stare zranienia dają o sobie znać. 
 
Bo one będą się odzywać, i to tak długo, aż stare uczucia się wysycą i nauczymy się na nowo, w praktyce, na poziomie ciała i naszego układu nerwowego, że jesteśmy bezpieczne, że przynależymy, że nas się da kochać, że wszystko z nami okay. Kiedy uwolnimy wstyd bycia niechcianą i poczujemy nie tylko na głowę, ale w ciele i w sercu, że my przyjmujemy siebie. 
 
Ta codzienna wewnętrzna praca, którą robimy, aby się zaopiekować swoimi zranionymi miejscami jest najważniejszym elementem naszego uzdrawiania. Wspieram w tym kobiety już od ponad 13 lat i wzruszam się za każdym razem kiedy widzę jak robią kolejny krok w stronę przyjęcia i otulenia miłością całej siebie. Wiele razy byłam świadkiem jaka jest siła w spotkaniu ze swoimi uczuciami zamiast uciekania od nich i jak dzięki świadomemu zajęciu się swoimi ranami, nasze życie cudownie się przemienia. 
 

Daj mi znać jak to rezonuje z Tobą. W jakich momentach odzywa się w Tobie rana czucia się niechcianą?

Darmowe materiały edukacyjne do pobrania: 
Fragment mojej książki „Rok Przebudzenia”

31 afirmacji budujących wewnętrzny spokój

31 afirmacji budujących wewnętrzny spokój

Czasami zapominamy jak ogromny wpływ mają na nas słowa, które wypowiadamy same do siebie. 

Na sierpień przygotowałam dla Ciebie kalendarz z 31 afirmacjami budującymi wewnętrzny spokój. Te afirmacje to przypomnienie jak bardzo możesz siebie wspierać dialogiem pełnym miłości i zaufania. 

Bo słowa, które wypowiadamy w myślach mają na nas ogromny wpływ. Możemy dzięki nim budować naszą siłę, zaufanie do życia, spokój. Dzięki tym słowom, możemy zrobić pierwszy krok, aby poczuć się w swoim życiu bezpiecznie. 

Każdej afirmacji poświęć minimum 7 chwil, powtarzając ją w myślach albo na głos. Poczuj jak wibrują w Twojej duszy i otulają Cię spokojem. Po jakimś czasie te słowa i zdania staną się Twoim wewnętrznym głosem, który będzie Ci dawał oparcie zawsze kiedy potrzebujesz.

Bo spokój to jest coś co możesz sama kreować.

Kalendarz z afirmacjami możesz pobrać poniżej jako tapetę na pulpit, aby każdego dnia inspirować się do praktyki oraz w wersji do wydrukowania, aby mieć je zawsze przy sobie. 

Życzę Ci, abyś dzięki tym afirmacjom doświadczyła głębokiego wewnętrznego spokoju. Niech każda chwila tego sierpnia będzie pełna odkryć i doświadczeń, które pokażą Ci, że wszystko jest dobrze, zawsze było i zawsze będzie.

Z miłością ♡,
Pati Garg

Medytacja oswajająca porażkę

Medytacja oswajająca porażkę

W życiu nie zawsze wszystko idzie zgodnie z naszym planem. Czasami próbujemy, ponosimy porażki, popełniamy błędy. 

W takich momentach łatwo zapomnieć, że jesteśmy tylko ludźmi, że każdy z nas doświadcza trudności i że porażka jest naturalną częścią naszej drogi.

Porażka to dowód na to, że odważyłaś się spróbować. Każda porażka to wartościowa lekcja i kiedy nauczysz się tak na nią patrzeć, nie będziesz się jej bała. 

Ta medytacja pomoże Ci oswoić porażkę i spojrzeć na nią jako na wartościową lekcję a także dać sobie wsparcie i docenienie w momentach kiedy rzeczy nie idą po Twojej myśli.

W tej medytacji: 

  • oswoisz porażkę,
  • przeprocesujesz swoje emocje z nią związane,
  • wyciągniesz wartościowe lekcje i wnioski z tego co Ci się przydarzyło,
  • zyskasz mądrość, aby nie popełniać tych samych błędów w przyszłości,
  • nabierzesz mocy, pewności i wewnętrznej siły,
  • wyjdziesz z czarnej dziury, dasz sobie wsparcie i docenisz swoje starania. 
 
Nie pozwól, aby porażki powstrzymały Cię przed budowaniem życia z Twoich marzeń, w chwilach niepowodzeń praktykuj tę medytację, aby dodać sobie odwagi i mocy. 

Chcesz pobrać tę medytację na telefon na zawsze? Podaj mi proszę e-mail na jaki mam Ci ją wysłać. 

Jak wspierać siebie i dziecko kiedy emocje buzują – live dla mam z Joanną Kokoszkiewicz

Jak wspierać siebie i dziecko kiedy emocje buzują – live dla mam z Joanną Kokoszkiewicz

Pierwszy wywiad w tym roku i od razu bierzemy się za grube tematy. Jeśli jesteś mamą i często puszczają Ci nerwy, to w tej rozmowie pomożemy Ci to ogarnąć.
 
Temat przyszedł z życia.
 
Jakiś czas temu napisała do mnie A.:
 

Kiedy jestem z 3 dzieci i narasta we mnie złość… Jedno krzyczy drugie totalnie ma w nosie to co mówię a trzecie płacze bo natychmiast coś chce. Gdzie jest w tym momencie miejsce na moje emocje? Słyszy się że „tylko od ciebie zależy jak zareagujesz na te emocje. Możesz wybrać czy pozwolisz na to by twoje emocje tobą kierowały”. Czyli wnioskuje z tego, że mam siedzieć cicho nie dać się sprowokować żeby, np. krzyknąć? Ale czy to nie jest tłumienie tych emocji? Będę bardzo wdzięczna jeśli odpowiesz mi na to pytanie.

 
Obiecałam jej, że zaproszę do nas osobę, która na co dzień wspiera mamy w sesjach indywidualnych i jest ekspertką w tym temacie.
 
Joanna Kokoszkiewicz, pedagożka, mama, coach i trenerka, będzie u nas nie po raz pierwszy i na pewno nie ostatni, bo wiem, że rozmowy z nią zawsze dają dużo wsparcia mamom.
 
Rozmawiamy o tym jak najlepiej jest wspierać siebie i dziecko kiedy emocje buzują i już same nie wiemy co ze sobą zrobić, reagować, nie reagować? Rzucamy sporo światła na to jak się w tym odnaleźć.
 
Po tym spotkaniu możesz zapisać się na bezpłatną 30 minutową sesję wstępną z Joanną, jest dostępnych kilka miejsc. Jej sesje indywidualne przynoszą kobietom wiele ulgi i dają ogromne wsparcie w świadomym rodzicielstwie.
 
 
31 pytań na koniec 2022 roku

31 pytań na koniec 2022 roku

Oto 31 ważnych pytań które pomogą Ci pięknie i z mocą podsumować mijający rok, aby czule o siebie zadbać w nowym.

Praca z tymi pytaniami to wspaniały sposób na lepsze poznanie siebie i uświadomienia sobie co tak naprawdę jest dla Ciebie ważne. Poświęcając czas na refleksję będziesz potrafiła lepiej o siebie zadbać w nowym roku. 

Zasada jest prosta:

✍️ Odpowiadamy na jedno pytanie dziennie

✍️ Odpowiedzi zapisujemy (wtedy bardziej to do nas dociera)

✍️ Odpowiadamy szczerze i odważnie, tak jak naprawdę czujemy

 ♡