Stawianie granic z miłości do siebie to jeden z brakujących elementów, abyśmy jako kobiety czuły się zaopiekowane, szczęśliwe i spełnione.
Bez zdrowych granic nasze życie jest spełnianiem oczekiwań innych ludzi, wyczerpywaniem naszej życiowej energii, zaniedbywaniem potrzeb ciała, pomijaniem pragnień serca. Żalem do siebie i złością na innych.
Problemem nie jest to, że my nie wiemy czego chcemy. Ale, że nie dajemy sobie do tego prawa. Z obawy co pomyślą inni. Z lęku przed utratą relacji.
Dlatego kluczem są małe codzienne powroty do siebie: zauważanie, co czujesz, akceptacja tego, czego potrzebujesz, i odwaga, aby przy tym zostać – nawet jeśli pojawia się dyskomfort. To jest właśnie miłość do siebie w praktyce.
Jeśli chciałabyś, aby Twoje życie było bardziej Twoje – to zaczyna się w środku w Tobie. I w tej czułej sesji o stawianiu granic pokazuję 4 kluczowe kroki, które przerobiłam na sobie, i które naprawdę mi pomogły stać się kobietą, która nie tylko dba o wszystkich innych, ale też o siebie.

