To nie dlatego, że jesteś słaba, ani że robisz za mało – to właśnie tak działa głód miłości.
Głód miłości bierze się z niezaspokojonych emocjonalnych potrzeb z dzieciństwa.
Potrzeby miłości. Uwagi. Czułości. Bezpieczeństwa. Poczucia, że jesteś ważna.
I trudno będzie Ci ukoić ten głód, dopóki nie nauczysz się zaspokajać tych potrzeb od środka.
Dlatego staranie się za bardzo, dopasowywanie, zadowalanie innych, przekraczanie siebie – tylko utrwala ten stary schemat zasługiwania na miłość. Bo kiedy regularnie odkładasz własne potrzeby na później, pokazujesz sobie, że Ty sama nie jesteś ważna.
I dlatego ten głód wraca.
Żeby zaczął się naprawdę wysycać, potrzebujesz nauczyć się zauważać swoje potrzeby i coraz częściej je zaspokajać – dawać sobie uwagę, ukojenie, czułość, odpoczynek, ochronę, wsparcie.
A kiedy robisz regularnie, czujesz mniej napięcia, mniej zabiegania o uwagę, mniej presji, żeby ktoś z zewnątrz natychmiast potwierdził, że jesteś ważna.
Bo coraz częściej sama pokazujesz sobie od środka, że jesteś ważna, jesteś przy sobie, że Ty siebie wybierasz, kochasz i chcesz.
I właśnie wtedy ten stary głód zaczyna się powoli wysycać.
Mała dziewczynka w Tobie tak bardzo czeka – na ukojenie, czułość, uznanie, bezpieczeństwo i miłość. Dziś Ty, jako dorosła kobieta, możesz coraz częściej dawać jej to w codziennych sytuacjach – słyszeć swoje potrzeby, brać pod uwagę to, co czujesz, dawać sobie wsparcie i ukojenie właśnie wtedy, kiedy do tej pory siebie opuszczałaś.
W ten sposób krok po kroku pokazujesz sobie: jestem przy sobie, mogę na siebie liczyć.
Problemem jest to, że jeśli przez lata nie doświadczałaś takiej czułości, wsparcia i bezpieczeństwa, możesz po prostu nie wiedzieć, jak dawać je sobie w praktyce. I właśnie tego potrzebujesz się nauczyć: jak naprawdę być dla siebie oparciem w codziennym życiu. Jak zauważać swoje potrzeby – i traktować je z prawdziwym zrozumieniem i czułością.
Z takich powtarzających się doświadczeń buduje się czuła relacja ze sobą – a to ona zaczyna koić głód miłości od środka.
Emilia
„Nareszcie wiem jak dać sobie poczucie bezpieczeństwa, którego kiedyś zabrakło.”
Marta
„Dotąd byłam głównie w głowie i analizach – a w Fundamentach naprawdę zaczęłam siebie czuć.”
🥀 W relacjach często tracisz siebie – dostosowujesz się, dajesz za dużo, zabiegasz o bliskość.
🥀 Często jesteś dla siebie surowa – krytykujesz swoje emocje, wybory, ciało albo to, że nie zrobiłaś czegoś wystarczająco dobrze.
🥀 Czujesz ciągła presję, żeby dawać radę – trudno Ci odpuścić, rozluźnić się i poczuć bezpiecznie. .
🥀 Robisz bardzo dużo, a mimo to wraca znajome poczucie, że nie jesteś wystarczająca.
🥀 Bardzo tęsknisz miłością, ale nie czujesz się kochana tak, jak pragniesz.
🥀 Nie zawsze wiesz, czego potrzebujesz, bo tak łatwo skupiasz się na innych.
🥀 Dużo już wiesz o sobie, ale masz poczucie, że w konkretnych sytuacjach stare reakcje i emocje nadal wracają.
Jeśli czytasz to i myślisz: „Tak, to jestem ja” – nie potrzebujesz kolejnej porcji teorii. Potrzebujesz nauczyć się nowego sposobu bycia ze sobą i ćwiczyć go w praktyce – w Twojej codzienności, w realnych sytuacjach.
Bo możesz już bardzo dużo o sobie wiedzieć – i nadal w trudnym momencie zrobić dokładnie to, co zawsze.
Partner się oddala. Ktoś Cię krytykuje. Czujesz się nieważna. I nagle znowu zaczynasz analizować, zabiegać, dopasowywać się albo przekraczać siebie.
Fundamenty uczą Cię, co zrobić właśnie wtedy.
Jak zatrzymać się, rozpoznać, co naprawdę czujesz i czego potrzebujesz, ukoić siebie i zostać po swojej stronie – zamiast kolejny raz wejść w stary schemat.
I to jest właśnie prawdziwa miłość do siebie w praktyce: kiedy potrafisz być przy sobie właśnie w tych momentach, w których do tej pory siebie opuszczałaś.
Mirosława:
„Zrozumiałam, jak siebie wspierać. Nauczyłam się być dla siebie czuła.”
Agata
„Zaczęłam czuć, że wszystko jest ze mną okay, przestałam tak bardzo przejmować się tym, co pomyślą inni”.
Fundamenty przechodzisz samodzielnie, we własnym tempie – i to pozwala Ci pracować ze sobą tam, gdzie zmiana naprawdę się wydarza: w Twoim codziennym życiu.
Kiedy pojawia się napięcie, lęk, krytyka, zmęczenie czy potrzeba postawienia granicy, możesz wrócić do konkretnej praktyki i od razu zastosować ją do tego, co właśnie przeżywasz. Nie tylko uczysz się o sobie. Uczysz się być ze sobą inaczej w swoich prawdziwych sytuacjach.
Masz na to 6 miesięcy, więc możesz wracać do materiałów tyle razy, ile potrzebujesz.
Dlatego, że nie pracujemy tylko poprzez zrozumienie, ale także z emocjami, ciałem, potrzebami i codziennymi reakcjami. Bo stary schemat nie istnieje tylko w Twojej głowie – on mieszka w ciele, w tym, co czujesz i jak automatycznie reagujesz.
Dlatego ważne są małe, powtarzane doświadczenia: zatrzymujesz się, zauważasz siebie, przynosisz sobie ukojenie i wybierasz inaczej.
I właśnie w ten sposób krok po kroku budujesz nową relację ze sobą – taką, w której coraz bardziej możesz na siebie liczyć. A Twoja relacja ze sobą koi głód miłości od środka.
🌹 zauważasz moment, kiedy zaczynasz siebie opuszczać – i potrafisz się zatrzymać i wybrać inaczej,
🌹 rozpoznajesz, czego naprawdę potrzebujesz, zamiast automatycznie skupiać się na potrzebach wszystkich wokół,
🌹 czujesz się wystarczająco bezpieczna, aby nie rezygnować z siebie z lęku przed odrzuceniem, opuszczeniem i dezaprobatą,
🌹 potrafisz powiedzieć „nie” bez tak silnego poczucia, że robisz coś złego,
🌹 jesteś dla siebie bardziej czuła również wtedy, kiedy popełniasz błąd albo coś Ci nie wychodzi,
🌹 zaczynasz słuchać swojego ciała i zauważać wcześniej, że jesteś zmęczona, spięta albo przeciążona,
🌹 coraz częściej czujesz „Jestem po swojej stronie.” „Mogę na siebie liczyć.” „Nie muszę siebie rezygnować z siebie, żeby być akceptowana i kochana.”
Przez wiele lat nie czułam się naprawdę kochana, ważna i wystarczająca – i tak bardzo szukałam akceptacji, uznania i potwierdzenia u innych.
Myślałam, że jeśli bardziej się postaram, więcej dam, udowodnię swoją wartość, wreszcie zasłużę na miłość.
Dzisiaj wiem, że kierował mną głód miłości – stary brak, który sprawiał, że próbowałam dostać od innych miłość, uwagę i poczucie bezpieczeństwa, opuszczając siebie.
I to nie działało.
Bo im częściej ignorowałam swoje uczucia, potrzeby i granice, żeby dostać miłość z zewnątrz, tym mocniej utwierdzałam siebie w tym samym starym poczuciu, że nie jestem ważna. Nie jestem wystarczająca. Muszę zrezygnować z siebie, żeby być kochana.
Zaczęłam wychodzić z głodu miłości, dopiero kiedy nauczyłam się dawać sobie miłość od środka.
Zaczęłam uczyć się koić swoje emocje i ciało. Dawać sobie czułość, uwagę, czas i poczucie bezpieczeństwa. Naprawdę brać swoje potrzeby pod uwagę. Doceniać siebie i dawać sobie uznanie, zamiast czekać na akceptację i docenienie innych.
Zaczęłam czuć się naprawdę kochana, bo byłam dla siebie kochająca. Nareszcie ważna – bo dawałam sobie uwagę i traktowałam swoje potrzeby serio. I naprawdę wystarczająca, kiedy zamiast starać się udowadniać swoją wartość, zaczęłam robić to, co było dla mnie dobre.
Stałam się dla siebie tą kochającą osobą, której kiedyś potrzebowałam.
I właśnie ta zmiana całkowicie zmieniła moje relacje z innymi – przestałam zabiegać o miłość, przestałam udowadniać, przestałam się starać. Zaczęłam być po prostu sobą – i że właśnie taka mogę być kochana.
Od ponad 15 lat pomagam kobietom budować właśnie taką czułą relację ze sobą.
I dokładnie po to stworzyłam Fundamenty Miłości do Siebie – aby pomóc Ci stać się kobietą, która ma w sobie oparcie.
✔️ Zaczniesz zauważać: których uczuć najbardziej w sobie nie lubisz, kiedy natychmiast zaczynasz siebie krytykować, w jakich momentach mówisz sobie „przesadzasz”, „nie powinnaś tak czuć” albo „weź się w garść”.
✔️ I zaczniesz ćwiczyć inny sposób reagowania na siebie. Nie: „Co jest ze mną nie tak?” Ale: „Co się teraz ze mną dzieje?”„Czego potrzebuję?”
To moment, w którym zaczynasz być po swojej stronie.
✔️ Zaczniesz rozpoznawać, kiedy włączają się stare schematy: „Teraz bardzo chcę dostać potwierdzenie, że jestem ważna.” „Teraz próbuję zasłużyć.” „Teraz daję z siebie więcej, bo boję się, że inaczej stracę miłość.” „Teraz kontroluję, bo nie czuję się bezpieczna.”
✔️ I zamiast natychmiast powtarzać starą reakcję, będziesz uczyć się zatrzymywać przy sobie i dawać sobie to, czego potrzebujesz, aby poczuć ukojenie, ulgę, spokój.
To właśnie tutaj zaczynasz w praktyce odnajdywać w sobie to, czego tak długo szukałaś u innych.
✔️ Zaczniesz przekładać nową relację ze sobą na swoje codzienne wybory.
Na to jak reagujesz na swoje emocje, jak odpoczywasz, jak traktujesz swoje potrzeby, jak stawiasz granice, jak podejmujesz decyzje, jak reagujesz, kiedy ktoś jest niezadowolony, jak wracasz do siebie po trudnej sytuacji.
Nie chodzi o wielką rewolucję jednego dnia.
Chodzi o coraz więcej małych momentów, w których zaczynasz doświadczać:
W cenie otrzymujesz:
✔ 4 tygodniowy proces do samodzielnej pracy
✔ 4 moduły
✔ ponad 6 godzin nagrań
✔ 4 zeszyty ćwiczeń PDF
✔ mikropraktyki do codziennego życia
✔ dostęp przez 6 miesięcy
Potrzebujesz podzielenia płatności?
Zapłać w dwóch równych ratach.
Ale relacji ze sobą nie budujesz poprzez samo rozumienie. Budujesz ją poprzez to, jak traktujesz siebie w setkach małych momentów swojego życia.
Za każdym razem, kiedy zamiast zignorować swoje uczucia – zatrzymujesz się i ich słuchasz.
Kiedy zamiast odrzucić swoją potrzebę – zaczynasz dawać sobie to, czego potrzebujesz.
Kiedy zamiast siebie skrytykować – dajesz sobie akceptację i zrozumienie.
Kiedy zamiast z lęku przed odrzuceniem przekraczać swoje granice — przywracasz sobie poczucie bezpieczeństwa i możliwość wyboru.
Kiedy zamiast przekraczać siebie – stajesz po swojej stronie.
W takich chwilach dajesz sobie nowe doświadczenie:
„Jestem dla siebie ważna.”
„Zasługuję na uwagę i czułość”.
„Mogę na siebie liczyć.”
„Jestem ze sobą bezpieczna”.
I właśnie z takich powtarzających się doświadczeń zaczyna się budować Twoja czuła, bezpieczna relacja ze sobą.
Dlatego Fundamenty są procesem rozłożonym na 28 dni, abyś mogła coraz więcej razy doświadczyć siebie w nowy sposób – w swoim prawdziwym życiu.
I właśnie wtedy to, co było tylko wiedzą, zaczyna powoli stawać się tym, jak naprawdę jesteś ze sobą.
Potrzebujesz podzielenia płatności?
Zapłać w dwóch równych ratach.
„Dużo już wiem o miłości do siebie. Czy ten kurs ma dla mnie sens?”
Tak naprawdę właśnie dla takiej kobiety Fundamenty mogą być szczególnie wartościowe. Bo sednem kursu jest nauczenie się zauważania siebie w konkretnych momentach, kiedy stary schemat naprawdę się uruchamia. Jeśli często masz poczucie: „Ja wiem, że tak robię, ale i tak to wraca” – to właśnie jest obszar, z którym pracujemy.
„Czy muszę codziennie poświęcać dużo czasu?”
Nie. Celem kursu nie jest stworzenie Ci kolejnego obowiązku ani kolejnej rzeczy, którą trzeba zrobić perfekcyjnie. Najważniejsze są małe praktyki, które zaczynasz wprowadzać do swojego codziennego życia. A ponieważ dostęp masz przez 6 miesięcy, możesz przechodzić wszystkie materiały we własnym tempie.
„A jeśli trudno mi czuć ciało albo rozpoznawać swoje potrzeby?”
Nie musisz już tego umieć – właśnie po to jest ten proces. Zaczynasz od prostych kroków i stopniowo uczysz się lepiej zauważać swoje emocje, ciało i potrzeby.
„Mój największy problem dotyczy związku. Czy to jest kurs o relacjach?” F
undamenty nie są kursem o tym, jak zmienić partnera ani jak sprawić, żeby ktoś dał Ci więcej miłości. Pracujemy z czymś głębszym – co jest fundamentem dobrej relacji: z Twoją relacją ze sobą. Bo właśnie ta relacja ze sobą wpływa na każdą inną relację w Twoim życiu.
„A jeśli jestem singielką?”
Nie potrzebujesz być w związku. Głód miłości może pojawiać się również w tym, jak wybierasz partnerów, jak szybko się angażujesz, jak bardzo boisz się odrzucenia, ale też w pracy, przyjaźniach i codziennych wyborach. Fundamenty dotyczą przede wszystkim Twojej relacji z samą sobą.
Copyright: Pati Garg 2024 Polityka Prywatności i Regulamin