Jak budować relację pełną harmonii i spełnienia

Jak budować relację pełną harmonii i spełnienia

Twoje szczęście w relacji zależy od poziomu Twojej świadomości. Dopóki będziesz nieświadoma, będziesz odtwarzać stare wzorce i schematy i sabotować swoje szczęście.

W rozmowie z coachem w pracy z kobiecą energią i podświadomością, Tatianą Pałucką z Akademii Światła Kobiet dzielimy się swoją drogą i wglądami od czego zacząć i jak siebie wspierać na ścieżce budzenia się do szczęśliwego związku i przebudzonego, pełnego spokoju i zgody życia. 

  • Dlaczego jeszcze nie jestem w oczekiwanej relacji?
  • Dlaczego każdy mój związek ma podobny scenariusz?
  • Jaka jest droga i recepta na połączenie w relacji?
 
Być może jesteś w tej chwili w takim momencie swojego życia, w którym stawiasz sobie te lub podobne pytania. Z tego wideo dowiesz się jak przejść drogę od niesłużących wzorców do relacji pełnej harmonii i spełnienia.
 
Zobacz wideo i daj nam znać w komentarzu jak to rezonuje z Tobą. 

Polecam Ci kursy Tatiany wspierające w budowaniu zdrowych relacji w Akademii Światła Kobiet. 

Na hasło PATI otrzymasz 10 % zniżki. 
Jak nie brać na siebie cudzych emocji i zaufać prawdzie swojego serca

Jak nie brać na siebie cudzych emocji i zaufać prawdzie swojego serca

Jeśli jesteś empatyczna, emocje i oczekiwania innych ludzi łatwo mogą Cię zalać. Cudze lęki i blokady mogą oddzielać Cię od czucia swojej prawdy i życia w zgodzie z własnym wnętrzem. Możemy jednak nauczyć się być przy sobie i ufać wewnętrznemu prowadzeniu. Z tego artykułu dowiesz się jak.

PRZEBUDZENIE

Kiedy powiedziałam mojej mamie, że chcę polecieć do Indii, powiedziała, że tego nie przeżyje. Stanęłam przed trudnym wyborem. Mama bała się o mnie całe życie, a ja nieświadomie niosłam w sobie jej lęk, że życie jest niebezpieczne i nie powinno się ryzykować. 

Ale było coś we mnie, co ciągnęło mnie w tę podróż. Wewnętrzne prowadzenie. Cichy głos serca, który szeptał, że ta podróż jest ważna i że czeka tam na mnie coś, czego nie chciałabym przegapić. 

Wiele kobiet, wzięło na siebie emocje swoich matek. Jak powiedziała jedna z moich studentek, „Moja mama się bała, a ja niosłam jej obawy przez całe życie”.

Co miałam zrobić? Serce dziecka było rozdarte między lojalnością i chęcią uszanowania emocji mojej mamy, obawą, aby jej nie zranić, a swoją Prawdą, która od dawana pukała do mnie od środka, a ja wciąż udawałam, że jej nie widzę, starając się zadowolić wszystkich wokół. 

Byłam wyczerpana tą wewnętrzną walką ze sobą i po prostu poczułam, że dłużej już nie dam rady udawać, że nie słyszę siebie. Poleciałam. Kiedy dziś myślę o tym, że mogłam wybrać cudzą prawdę, zamiast swojej, wiem, że ominęłoby mnie życie. 

WEWNĘTRZNE PROWADZENIE

Aby usłyszeć wewnętrzne prowadzenie i cichy głos swojego serca, potrzebujesz być przy sobie. A to oznacza, że potrzebujesz mocniej wsłuchiwać się w swoje wnętrze niż w emocje i oczekiwania innych ludzi. Nawet tych najbliższych. Tylko wtedy trzymasz azymut swojej prawdy. 

Zostałyśmy jednak wyszkolone do czegoś dokładnie odwrotnego. Większość z nas nauczyła się być cichą powierniczką swoich matek i na bok odkładać swoje emocje. Nauczyłyśmy się tańczyć swój taniec dookoła niej tak, aby ona była zadowolona, a potem, ten sam wzorzec przekładamy na swoje relacje w związku, z przyjaciółmi i w pracy. 

Żeby tylko innym było dobrze. My jakoś damy radę.

I oczywiście dajemy. Kto, jak nie my. Ale cena, którą za to płacimy, po jakimś czasie zaczyna nas mocno uwierać. To wtedy ten cichy głos ze środka przybiera na sile i nie da się już zagłuszyć. To właśnie wtedy się budzimy. 

W mojej książce „Rok Przebudzenia” szczerze opisuję Ci co mnie pomogło na drodze odzyskiwania zaufania do siebie i pokazuję jak Ty też możesz nabrać odwagi do życia w zgodzie z własnym wnętrzem. Tutaj możesz pobrać bezpłatny rozdział. 

TO, CZYM SIEBIE KARMISZ

To neurony lustrzane odpowiadają za to, że kiedy czujemy czyjeś obawy, sami ich nabieramy. Kiedy czujemy czyjąś złość, w nas także zaczyna buzować. Kiedy czujemy czyjeś zniecierpliwienie, same zaczynamy czuć poirytowanie. 

W taki sposób codzienne emocje ludzi, którymi się otaczamy, składają się na nasz wewnętrzny krajobraz. Wpływa na nas także to, co oglądamy, czytamy, jakie słowa słyszymy i wypowiadamy. Wszystko, czym się karmimy decyduje o naszych wyborach i jakości życia. 

Dlatego naszym pierwszym zadaniem jest otaczać się tym, co będzie nas wspierać, napełniać dobrą energią, wzajemnym szacunkiem, miłością i zaufaniem. Tym, co inspiruje nas do uważności, co sprawia, że nasza dusza śpiewa a serce z zaufaniem się otwiera. 

Ale przecież nie zawsze jest to możliwe. 

Pełna obaw mama, narzekająca przyjaciółka, przeżywający swoje napięcia mąż. Każdego dnia mierzymy się z conajmniej kilkoma sytuacjami, kiedy stajemy wobec emocji innych i tylko od nas zależy czy weźmiemy je na siebie, czy pozostaniemy przy sobie i swojej Prawdzie. 

BYCIE W SWOIM CENTRUM

Ale proszę Cię, córeczko, tylko nie leć do Indii – powiedziała przez telefon moja mama. 

Mamo, kupiłam już bilet. Całe życie się bałam, a teraz chcę nareszcie zrobić to, co czuję – odpowiedziałam.

Żeby wypowiedzieć te słowa i zmierzyć się z tym, że zawodzimy innych, potrzebujemy zrozumieć kilka rzeczy. 

Po pierwsze, że nasza energia podąża za uwagą. Dysponujesz stoma procentami swojej uwagi. Jeśli jej większość dajesz emocjom i oczekiwaniom innych ludzi, to nie jesteś nią przy sobie. A to znaczy, że to, co czują inni zalewa Cię i staje się ważniejsze niż to, co czujesz i chcesz Ty sama.

Aby stać przy swojej prawdzie, potrzebujesz wrócić uwagą do siebie. To jest czysto namacalne, bardzo fizyczne doświadczenie. To jest tak, jakbyś nagle kierowała strumień światła z osoby, na która patrzysz, do swojego ciała i serca i miała żywy, wyraźny kontakt ze swoim wnętrzem i wewnętrznym prowadzeniem.

Jest to umiejętność, której uczymy się w medytacji i to właśnie ona najbardziej pomaga nam być przy sobie.Po drugie potrzebujemy zrozumieć dlaczego tak bardzo nie chcemy zawieść innych.

Dlaczego słuchamy narzekającej koleżanki i w milczeniu znosimy dyskomfort, zamiast jej przerwać? Dlaczego znosimy humory męża i staramy się go wspierać zamiast wyjść do drugiego pokoju? Dlaczego kiedy rodzice dzwonią i oczekują, że ich wysłuchamy, robimy to, nawet jeśli nie mamy na to ochoty? Co stoi za tym zachowaniem, które jest jawnie wbrew temu, co jest dobre dla nas?

Najsilniejsza ludzka potrzeba. Chcemy przynależeć. Chcemy kontaktu. Chcemy więzi. Nie chcemy nikogo odrzucać, bo same nie chcemy być odrzucone. Nie chcemy nikogo opuszczać w potrzebie, bo same nie chcemy być opuszczone. 

Za naszym poświęcaniem się stoi źle pojęta miłość. 

Nie oparta na prawdzie, ale na lęku. 

Zdrowa, oparta na prawdzie miłość, z szacunkiem dla siebie i dla drugiej osoby, daje tyle, ile ma. Jeżeli kochasz drugą osobę i chcesz jej dać uwagę, Wasza wymiana będzie karmiąca dla Was obu. Jeśli sama ledwo zipiesz, i potrzebujesz, aby to Ciebie ktoś wysłuchał, ale starasz się na siłę słuchać drugiej osoby, tylko się wewnętrznie od niej oddalasz. Lepiej powiedzieć prawdę, z zaufaniem, że druga osoba ją zrozumie.

A jeśli nie zrozumie? Wtedy może czas zaakceptować prawdę, że ta relacja nie uwzględnia nas prawdziwych, zatrzymać się i spojrzeć z dystansu na to, jak nam służy i czy chcemy jej dawać naszą cenną życiową energię. 

Wszyscy potrzebujemy się nauczyć, że nasza uwaga jest nasza i nie należy się nikomu ot tak. Potrzebujemy się nauczyć z szacunkiem dla siebie nawzajem sprawdzać czy możemy teraz porozmawiać, czy ktoś ma przestrzeń na to, aby nas wysłuchać. Poprosić o zgodę zamiast brać za pewnik, że czyjaś uwaga nam się należy. I dokładnie tak samo w drugą stronę. Sprawdzać ze sobą czy naprawdę mamy teraz przestrzeń, aby kogoś wysłuchać. Jasno to komunikować. Nie zakładać z góry, że musimy.

I tak samo dobrze się zastanowić, zanim skrytykujemy wybory innych ludzi i zaszczepimy im swoje lęki, czy to jest rzeczywistość w jakiej same chciałybyśmy żyć.

I wreszcie po trzecie, potrzebujemy zrozumieć, że nikt nie odpowiada za nasze emocje i dobrostan. Nie odpowiadają za to, jak się czujemy nawet nasi rodzice ani partnerzy. Za własne uczucia i wybory odpowiadamy wyłącznie my sami. I podobnie, my również nie odpowiadamy za emocje innych. Nie jesteśmy winne temu jak się czują.

Niestety jako dzieci uwierzyłyśmy, że jest inaczej.

URATUJĘ CIĘ, MAMUSIU

Wiele córek czuje się winne bólu i niezadowolenia z życia swoich matek. Gdybym tylko trochę bardziej się postarała, może ona byłaby szczęśliwa. Myśli sobie mała dziewczynka, nawet nie będąc świadoma, że oto bierze na siebie ciężar, którego nie powinna nieść. A potem, jako dorosła kobieta, tak samo bardzo i z takim samym marnym skutkiem stara się zadowolić inne ważne osoby w swoim życiu, wierząc, że to jej zadanie. 

Gdybym tylko trochę się postarała, on przestałby pić.

Gdybym tylko była mniej wymagająca, nie odszedłby do innej. 

Zrozumienie, że jesteśmy bezradne wobec wyborów innych ludzi i porzucenie iluzji, że możemy kontrolować ich uczucia, jest koniecznym spotkaniem się z prawdą, która wyzwala nas z ciężaru próby kierowania ich życiem. 

Przyjęcie tej prawdy i własnej bezradności jest bolesnym, ale niezbędnym etapem budzenia się do życia w świadomości na co mamy prawdziwy wpływ, a na co nie. Więcej o wychodzeniu z cienia rodziców na światło własnej prawdy piszę w mojej książce „Rok Przebudzenia. 

WYBÓR

Na koniec warto zrozumieć, że na tę samą sytuację możemy spojrzeć na miliony sposobów i to one będą decydowały o tym jak się poczujemy.

Zawiodę moją mamę. Jestem złą córką, bo egoistycznie wybieram siebie. 

Albo:

Nie odpowiadam za emocje mojej mamy. Moim zadaniem jest podążać za wewnętrznym prowadzeniem, z wdzięczności za życie, które otrzymałam. 

Jest możliwość, abyś spojrzała na siebie, swoje wybory i swoje życie w nowy sposób. A ten nowy sposób, pełen miłości i szacunku do własnej prawdy, doprowadzi Cię do najlepszych rzeczy dla Ciebie.

Dokładnie tak było ze mną. 

Pod koniec marca 2018 wsiadam do samolotu do Indii. W międzynarodowym ośrodku  medytacji Osho przechodzę niezwykle uwalniający kurs Primal Deconditioning, który uwalniania od schematów i warunkowania wdrukowanych w naszą podświadomość w pierwszych 7 latach życia. Czuję się wolna, pełna życia, totalnie szczęśliwa. I wtedy zdarza się cud. 

W rajskim, wibrującym życiem ogrodzie ośrodka spotykam Lalita.

Moje serce wie, że to ktoś ważny.

11 grudnia następnego roku pobieramy się w pulsującym życiem indyjskim klimacie a zamiast obrączek wymieniamy się girlandami z kwiatów.

Kiedy dziś myślę, że mogłam nie polecieć, mam w oczach łzy. Ale nie jest to smutek. To wdzięczność za wewnętrzne prowadzenie, które nie pozwoliło mi po raz kolejny przemilczeć swojej prawdy.

To wdzięczność za moją mamę, która dziś tak się cieszy, że jej wtedy nie posłuchałam i poleciałam.

To zaufanie, że kiedy żyjemy prawdziwe, blisko siebie, wtedy dobro, którego skrycie pragniemy, może spotkać każdą z nas.

***

Jeśli chcesz bezpłatnie otrzymać medytację, która pomoże Ci odkryć Twoje prawdziwe Ja – zapisz się tutaj. 

***

Do czego zainspirował Cię ten artykuł? Przy jakim swoim marzeniu chciałabyś stać jak skała? Z ciekawością czekam na Twój komentarz. 

Afirmacje na głębokie zaufanie do Życia – kalendarz na czerwiec 2021

Afirmacje na głębokie zaufanie do Życia – kalendarz na czerwiec 2021

Wiesz, że 80 % stresu, który odczuwasz każdego dnia, kreują Twoje myśli? Przygotowałam dla Ciebie kalendarz na czerwiec z afirmacjami na każdy dzień, które pomogą Ci zbudować głębokie zaufanie do Życia. 

Te afirmacje są mocne i wyjątkowe. Pomogą Ci zmienić swoje myśli i nauczyć umysł spokoju. Poczujesz się prowadzona. Nareszcie poczujesz się bezpieczna.

Zasada jest prosta: każdego dnia pracujemy z jedną afirmacją i powtarzamy ją sobie 7 raz dziennie.

Sekretem jest powtarzanie sobie każdej afirmacji z pełnym przekonaniem, nawet, jeśli coś w Tobie jeszcze w to nie wierzy, do czasu, aż uwierzy. Tak samo, jak nauczyłyśmy się złych rzeczy na swój temat, tak samo możemy się nauczyć dobrych i spojrzeć na siebie i swoje życie w zupełnie nowy sposób.

Największy wpływ na Ciebie i Twoje życie ma to, co Ty sama mówisz do siebie. Jeśli będziesz regularnie przez cały miesiąc z nimi pracować, te afirmacje pomogą Ci nabrać głębokiego zaufania do Życia. Tak wiele zależy od Ciebie. Powtarzając je relaksuj swoje ciało, wtedy będą głęboko wnikały w Twoją podświadomość.

30 dni. 30 afirmacji. 7 razy dziennie.

Zrobisz to dla siebie? – czekam na Twój komentarz. 

Chciałabyś nauczyć się regularnie medytować?

 1 czerwca rusza nowa edycja kursu „Medytuj z Pati”. Możesz do niej dołączyć do wtorku 1 czerwca, do godz. 17:00.

Przez 21-dni będziemy medytować i wyrabiać sobie nawyk regularnej medytacji, która pomoże Ci wyciszyć chaos myśli i emocji i złapać kontakt z wewnętrznym prowadzeniem.

Codzienne medytacje zajmą Ci zaledwie kilka minut a dostęp do całego kursu otrzymujesz na cały rok.

Jeśli jesteś tą, która tęskni za Sobą…

Jeśli jesteś tą, która tęskni za Sobą…

Zawsze wierzyłam, że jest możliwe inne życie.

Wtedy, gdy wstawałam rano do pracy i jechałam godzinę w korkach.

Wtedy, kiedy czułam, że nie mam serca do tego co robię i to nie moja bajka.

Wtedy, kiedy dookoła mnie byli ludzie którzy nie cenili mojej pracy i serca.

I wtedy, kiedy w świecie korporacji czułam się za wrażliwa, za delikatna i za szczera.

Wierzyłam, że mam coś ważnego do powiedzenia światu.

Marzyłam o pisaniu książek i mądrych, głębokich, bliskich rozmowach o tym co najważniejsze.

Marzyłam o tym, aby świat był bezpiecznym miejscem, gdzie mogę być po prostu sobą.

I wierzyłam, że jest to możliwe.

Przez wiele lat szukałam swojej ścieżki. Nie było łatwo. Wiele cierpiałam.

Mierzyłam się z własną niepewnością, wątpliwościami i lękiem.

Może tak jak Ty.

Wiele razy zadawałam sobie pytanie czy ja nie mogę być „normalna” i żyć tak jak inni.
Nie mogłam. Nie potrafiłam siebie zmusić do życia w strefie komfortu i złotej klatce. To nie było życie, które chciałabym przeżyć.

Może to znasz.

Doszłam do kompletnej ściany. Było mi tak źle, że czułam, że nie mam już niczego do stracenia.
Zrozumiałam, że albo coś zmienię albo po co to wszystko…

Że co to za życie, w którym nie ma radości, wolności i szczęścia.

I wtedy usiadłam ze sobą i rozpisałam wszystkie ważne sfery mojego życia. Jak jest teraz i jak chcę żeby było. Odważnie i bezkompromisowo przyznałam się przed sobą czego DOKŁADNIE chcę.

Większość z tych rzeczy wydawała się nierealna, ale nie przejmowałam się tym.

Bo nie musisz od razu wiedzieć jak dojść do tego, za czym tęsknisz, ale ważne, żebyś wiedziała dokąd chcesz dojść.

Więc zapisałam:

zakochać się prawdziwie i totalnie,

ruszyć w świat,

pisać książki,

prowadzić głębokie transformujące życie programy dla kobiet,

mieszkać w pięknym miejscu w naturze, nad morzem,

pracować z radością, tyle ile chcę i tam gdzie chcę,

mieć pieniądze na bogate, dobre życie.

Spojrzałam na tę listę marzeń a potem stanęłam przed lustrem i obiecałam sobie:

POZWALAM SOBIE NA TO WSZYSTKO.

POZWALAM SOBIE ŻYĆ TAK JAK NAPRAWDĘ CHCĘ.

Jeśli „umrę”, trudno. Przynajmniej przez jakiś czas będę żyła.

W momencie kiedy weszłam na swoją ścieżkę Życie zaczęło mnie wspierać. Wydarzyły się cuda.

Tak dzieje się zawsze kiedy przestajemy zaprzeczać swojej prawdzie i odważamy się zaufać temu, za czym TAK NAPRAWDĘ tęsknimy.

Dlatego jeśli doczytałaś dotąd, nie zmarnuj tej okazji. Weź kartkę i zapisz czego naprawdę chcesz.

Nie to, co wydaje Ci się realne i osiągalne, ale to czego pragniesz tam na dnie serca, w najgłębszej głębi swojej duszy. Twoje największe, najskrytsze marzenia.

A potem stań przed lustrem i obiecaj sobie, że pomimo lęku, niepewności i wątpliwości będziesz ufała prawdzie swojego serca i szła odważnie DOKŁADNIE tam, gdzie naprawdę chcesz się znaleźć.

Obiecasz sobie?

A żebyś nie zgubiła drogi, u mnie na stronie możesz pobrać bezpłatny rozdział mojej książki „Rok Przebudzenia”, w której znajdziesz piękną mapę powrotu do siebie.

Praktyki, które opisałam w książce pomogą Ci głęboko zaufać sobie i otworzyć się na życie, w którym czujesz się w pełni szczęśliwa.
Aby pobrać swój fragment, kliknij tutaj i podaj mi adres e-mail, na który mam Ci go przesłać.

Minuta afirmacji, które nastroją Cię pozytywnie na cały dzień

Minuta afirmacji, które nastroją Cię pozytywnie na cały dzień

Są takie dni kiedy same nie wiedząc czemu budzimy się z lękiem, niechęcią, frustracją…Zalewają nas wątpliwości, złość, smutek, brakuje nam sił…

Nie zawsze jest to coś w nas. Czasem jest to zbiorowe pole negatywnej energii dookoła nas, które kreuje napięcie. W ostatnich dniach w polu sporo było ciężkiej, pełnej lęku energii. Może też to poczułaś.

Na szczęście nie musimy tego przyjmować. Możemy tak podnieść swoją energię, aby to, co negatywne, nie nie miało do nas dostępu.

Nagrałam dla Ciebie coś wspaniałego.

Inspiracja do tego przyszła do mnie jak zwykle, w medytacji. Wtedy rodzą mi się najlepsze pomysły.

Są to jednominutowe afirmacje, które nastroją Cię pozytywnie na cały dzień.

Słuchaj ich po przebudzeniu, kiedy zasłona między świadomym a nieświadomym jest najcieńsza. Wnikną wtedy głęboko w Twoją podświadomość dając Ci ochronny filtr przed pokładami negatywnej energii dookoła.

Aby wzmocnić ich pozytywne działanie, wybierz kilka najmocniejszych i powtarzaj je wiele razy w myślach w ciągu dnia.

Bo dobre, ciepłe myśli kreują dobre, ciepłe życie.

Po zapisaniu się do newslettera będziesz mogła pobrać je na telefon. Formularz zapisu znajdziesz na dole strony głównej.

Jak rezonują z Tobą afirmacje? Daj znać w komentarzu.

Chcesz nauczyć się medytować? Już 1 czerwca rusza 21-kurs Medytuj z Pati, podczas którego nauczysz się 21 praktyk medytacji. Pomogą Ci one nabrać dystansu do swoich myśli i emocji.

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Musisz zaakceptować by korzystać z serwisu