Kiedy doszłaś do ściany… Ścieżka zmiany i przebudzenia.

Kiedy doszłaś do ściany… Ścieżka zmiany i przebudzenia.

Dopóki szukasz rozwiązania swoich problemów na zewnątrz siebie, szukasz w niewłaściwym miejscu. Przeczytaj fragment mojej książki „Rok PRZEBUDZENIA” i dowiedz się jak dokonać realnych i trwałych zmian w swoim życiu.

Może to znasz. Głęboko w sercu wiesz czego pragniesz. Czujesz, że to jest możliwe. Wiesz, że innym się udaje. Ty też pragniesz być szczęśliwa. Ale choć się starasz, coś Cię ciągle powstrzymuje. Robisz krok do przodu i dwa kroki w tył. Tak jakbyś napotykała niewidzialny mur, który trzyma Cię w starych ramach i nie pozwala pójść za wizją spełnionego, wspaniałego życia, jaką nosisz w sobie.

Widzisz, dokładnie tak było ze mną. Jest sierpień 2017 roku, stoję na plaży w Sopocie i w wieku 37 lat zadaję sobie pytanie, czy ja w ogóle żyję? Od kilku lat czuję, że muszę coś zmienić, że duszę się w tym życiu, które nie jest tak do końca moje. Tamtego dnia na plaży już nie umiem dłużej zaprzeczać, że jest inaczej.

Bo przecież od lat tęsknię za miłością, ale w moim życiu jest pusto, bo boję się bliskości. Od dawna chcę mniej pracować, ale boję się, że jak odpuszczę, to wszystko się zawali. Latami marzę, żeby zarabiać dobre pieniądze, ale wciąż tymi samymi wyborami i decyzjami ograniczam swoją obfitość i większe przychody. Od dawna również wiem, że zmuszam się do rzeczy, których nie chcę, ale boję się zaufać swojej prawdzie. Moim życiem kieruje lęk a poczucie niespełnienia towarzyszy mi prawie każdego dnia.

Nie rozumiałam, dlaczego tak się dzieje.

Przecież mam wszystko co jest potrzebne, żeby dokonać upragnionych zmian. Co więcej – wiem, że mogę to zrobić. Ale choć świadomie chcę dla siebie dobra, wygląda na to, że nieświadomie sobie w tym przeszkadzam. Co robię nie tak? Czy za mało się staram? Dlaczego nie idę za tym czego chcę?

Szukając pomocy zaczęłam medytować i to był strzał w dziesiątkę.

Kiedy zaczęłam obserwować swój umysł wyraźnie zobaczyłam, że to co mnie blokuje to są odtwarzane jak zdarta płyta, wciąż te same, ograniczające i bolesne, myśli i emocje. I choć większość z nich wcale mi się nie podobała, to wkrótce odkryłam, że tak naprawdę to wcale nie ja, ale właśnie one rządzą moim życiem. Miałam dość i byłam gotowa na zmianę.

Kilka dni później, jakby w odpowiedzi na moją intencję, Życie podsunęło mi otwierający oczy wykład Bruce’a H. Liptona, autora bestselerowej książki „Biologia przekonań”. Kiedy dziecko się rodzi, jego umysł jest jak biała niezapisana tablica – wyjaśniał naukowiec.

Doświadczenia z pierwszych 7 lat życia zapisują tę tablicę zbiorem przekonań o życiu, o związkach, o pracy, o zarabianiu pieniędzy, o samym sobie – innymi słowy – wdrukowują w podświadomy, chłonny umysł dziecka PROGRAM, który będzie odtąd odtwarzany na autopilocie przez całe życie.

Ten program odtwarza się jako Twoje myśli, emocje i przekonania – i to one – a nie Ty i Twoje głębokie intencje – tak naprawdę kierują Twoim życiem. Jeżeli Twoje głębokie pragnienia i intencje będą stały w sprzeczności z tym, w co wierzy Twoja podświadomość, to zgadnij co zwycięży…

Tak długo jak będziesz pozostawała nieświadoma tego mechanizmu i programu zapisanego w swojej podświadomości, to właśnie on zawsze weźmie górę sabotując Twoje wysiłki.

I teraz, dlaczego to jest takie ważne?

Zobacz, gdybyś dzięki temu programowi wierzyła, że wszystko da się zrobić, że jesteś wystarczająco dobra, że ze wszystkim sobie poradzisz, że świat jest bezpiecznym miejscem do życia, że bogactwo i obfitość są dobre i korzystne, a Ty zasługujesz na miłość i wszystko co najlepsze, byłoby cudownie.

Niestety, jak pokazują badania psychologów i moje doświadczenia z 10 lat pracy z kobietami, ponad 70% tego, czego się nauczyłyśmy w dzieciństwie, to ograniczające, blokujące myśli, które sprawiają, że żyjemy nie swoim życiem, poniżej swojego potencjału, nie wiedząc do końca dlaczego tak jest.

Winny jest program.

Jak go rozpoznać? Wystarczy, że spojrzysz na to jak wygląda Twoje życie, bo ono jest bezpośrednim odbiciem tego, w co wierzysz. Jeżeli nie wygląda tak, jakbyś chciała, jeżeli są takie sfery, które od dawna nie działają, np. związki, zarabianie pieniędzy czy miłość do siebie, to możesz być pewna, że przyczyną jest wadliwy i bolesny program.

Na szczęście w każdej chwili możesz go zmienić i wykreować życie jakiego pragniesz.

W tamtej chwili, głębokiego cierpienia i frustracji, doświadczyłam łaski przebudzenia. To było tak, jakbym spojrzała za zasłonę i zobaczyła, że jest coś, co pociąga za sznurki moich emocji, myśli i nawyków odtwarzając wciąż i wciąż na nowo to samo i sprawiając, że ląduję dokładnie w takich samych sytuacjach, jakich wcale, świadomie, nie chcę.

Podświadomy umysł odtwarzał te same stare dramaty powodując znane, to samo cierpienie – brak bliskości, presję na siebie, nadmierny krytycyzm, perfekcjonizm, czucie się niewystarczająco dobrą i chodzenie na zgniłe kompromisy ze sobą, żeby tylko nie narazić się na odrzucenie przez innych.

Zrozumiałam wtedy, że jeśli chcę, aby moje życie ułożyło się tak jak pragnę, moim najważniejszym zadaniem jest stanie się wystarczająco uważną i świadomą, aby rozpoznać te stare programy, które kierują moim życiem i móc zacząć dokonywać nowych wyborów – w zgodzie z własnym wnętrzem. I tak właśnie weszłam na ścieżkę codziennej medytacji i świadomego budowania swojej wewnętrznej siły, aby zaufać swojej prawdzie i iść za tym, czego naprawdę pragnę.

Dałam sobie na to rok.

Najpierw wzięłam kartkę i wypisałam wszystko, co w moim życiu nie działa. A potem sfera po sferze, miesiąc po miesiącu, zaczęłam to zmieniać obserwując swoje myśli, emocje, nawyki i wybory – innymi słowy – odkrywając stary, podświadomy program.

To czego się dowiadywałam o sobie przyprawiało mnie o dreszcze, przerażało, zdumiewało, frustrowało, doprowadzało do płaczu, sprawiało, że miałam ochotę zwątpić i rzucić w cholerę całe to odkrywanie siebie, tak było bolesne.

Ale wiedziałam też, że z każdą kolejną, uwolnioną emocją, staję się coraz bardziej wolna od tego, co mi nie służy i mam coraz większą moc, aby kreować to, czego naprawdę pragnę. I dlatego, aby odkryć Prawdę i zwrócić sobie Wolność, byłam gotowa znieść każdy dyskomfort.

Byłam też gotowa zmierzyć się z lękiem i brakiem zaufania do siebie. Postanowiłam brawurowo i odważnie, że w ciągu tego roku zaryzykuję wszystko i będę żyła w zgodzie ze swoim sercem i szła za tym, czego naprawdę pragnę, nawet jeśli:

a) umysł – czyli stary program – będzie mnie straszył, że wydarzy się katastrofa (a straszył każdego dnia),

b) nie będę pewna, jak to wszystko się dla mnie skończy (myślałam, że tragicznie a rzeczywistość okazała się zupełnie odwrotna), c) wszyscy będą mi to odradzać jako szalony pomysł (odradzali i nawet straszyli, że umrą jak to zrobię, a ja nadal robiłam swoje).

Nie polecam Ci jednak takich drastycznych kroków. Nie ma żadnego wzoru, według którego dokona się Twoje przebudzenie.

Jedyny wzór jest zapisany w Twoim własnym sercu.

I to tej Prawdzie z głębi siebie potrzebujesz zaufać najbardziej.

Ja poczułam wtedy, że czas, aby stawić czoła wszystkim swoim demonom. I dlatego, ryzykując wszystko co znałam i co dawało mi poczucie bezpieczeństwa, skoczyłam na głęboką wodę i odważyłam się wyruszyć w nieznane. Poza program, na drugą stronę lustra, poprzez wszystkie moje lęki, ku wolności kreowania życia na miarę moich najśmielszych marzeń.

I tak właśnie zaczął się mój pierwszy Rok Przebudzenia.

Wtedy oczywiście nie wiedziałam jeszcze, że tak to będę nazywać ani że ten kurs online wniesie tyle dobra w życie innych kobiet. Po prostu czułam, że nareszcie budzę się do życia, które jest naprawdę moje. Po 30 latach odtwarzania programu z podświadomości, dzięki zakwestionowaniu moich lęków i przekonań, zasłona się uchyliła i wyłoniło się moje autentyczne Ja.

I wtedy zaczęły dziać się prawdziwe cuda, jakich sama nigdy bym nie wymyśliła.

Życie natychmiast zaczęło rezonować na zmiany, których dokonywałam w sobie.

Po zaledwie kilku miesiącach od tamtego dnia na plaży zakochałam się. Przestałam też czuć wewnętrzną presję. Praca zaczęła sprawiać mi radość a z nią zaczęły przychodzić coraz lepsze pieniądze i totalna, finansowa obfitość. Obserwując zmiany w swoim życiu poczułam silne pragnienie, żeby się tym podzielić i zaprosić kobiety do takiej samej przemiany.

W jednej z medytacji przyszedł do mnie pomysł rocznego programu online, w którym będę im konsekwentnie, miesiąc po miesiącu pomagała odkrywać i zmieniać podświadome programy, aby mogły nauczyć się zaufania do swojej Prawdy i kreowania spełnienia w każdej sferze życia.

I tak właśnie narodził się Rok Przebudzenia.

To, co się zadziało potem, to była kompletna magia.

W pierwszej edycji programu online wzięło udział prawie 200 kobiet. Przeszły ze mną ten rok i w ich życiu także zaczęły dziać się cuda, tak samo jak to było u mnie. W następnym roku było podobnie i w kolejnym to samo. Do dziś w programie wzięło udział ponad 600 kobiet. I właśnie dlatego postanowiłam napisać tę książkę.

Bo wiem na pewno, że Twoje życie może być wspanialsze, niż myślisz.

Dzięki książce, którą trzymasz w rękach, możesz przejąć kontrolę nad swoimi podświadomymi programami i zacząć je świadomie zmieniać.Wolność, spokój, harmonia, poczucie, że jesteś kochana, codzienna radość i spełnienie, życie w zgodzie z własnym wnętrzem – to nie są tylko słowa – to jest jakość bycia, którą możesz świadomie i odpowiedzialnie wykreować.

Już się nie mogę doczekać, aby Ci w tym pomóc.